Samouszkodzenia są jednym z najczęstszych powodów, dla których terapeuta traci pewność siebie: reakcje wahają się od paniki i natychmiastowego kierowania na oddział po unikanie tematu. Tymczasem istnieje ustrukturyzowane, przebadane podejście, którego elementy da się stosować także poza pełnym programem — pod warunkiem, że wiadomo, które z nich i w jakich granicach.
Szkolenie przenosi do gabinetu praktyczne narzędzia z terapii dialektyczno-behawioralnej: analizę łańcuchową zachowania problemowego, kartę dzienniczkową, hierarchię celów terapii oraz cztery grupy umiejętności — uważność, tolerancję dystresu, regulację emocji i skuteczność interpersonalną. Pokazujemy, jak uczyć ich tak, żeby pacjent faktycznie ich użył w momencie, w którym jest w stanie skrajnego pobudzenia, a nie tylko potrafił je wymienić.
Osobno omawiamy postawę terapeuty: równowagę między akceptacją a zmianą, walidację (i jej sześć poziomów), pracę z zachowaniami niszczącymi terapię oraz zasady, na jakich udziela się kontaktu telefonicznego. Poświęcamy też czas rozdzieleniu dwóch rzeczy, które w praktyce bywają mylone: samouszkodzeń bez intencji samobójczej i zachowań samobójczych — bo ocena, plan i reakcja są w obu przypadkach różne.
Materiał ma jawne ograniczenie, które warto znać przed zapisem: pełna terapia dialektyczno-behawioralna to program obejmujący terapię indywidualną, trening grupowy, konsultacje telefoniczne i zespół konsultacyjny terapeutów. Szkolenie uczy stosowania jej wybranych elementów w praktyce indywidualnej i pokazuje, gdzie przebiega granica tego, co można nazwać pracą w tym modelu.
Podstawą jest model dialektyczno-behawioralny Linehan i literatura dotycząca leczenia zachowań samouszkadzających.